Dlaczego nie rozumiem słów? Wpływ niedosłuchu na zrozumiałość mowy.

Być może zdarza się, że próbując opisać swój problem ze słyszeniem protestujesz i mówisz “ja słyszę, ale nie rozumiem!”. Jak się przekonasz czytając poniższy tekst, takie stwierdzenie jest całkiem uprawnione.

Oto dlaczego:

Przyjrzyjmy się jednemu z najczęstszych typów niedosłuchu. Mam na myśli tzw niedosłuch wysokoczęstotliwościowy.

Objawia się on tym, że próg słyszalności jest w normie lub prawie w normie na niskich i średnich częstotliwościach (250 – 2000 Hz), zaś poniżej normy na wysokich częstotliwościach. Można też powiedzieć że „niedosłuch opada na wysokich częstotliwościach”.
Na audiogramie (link) może to wyglądać np tak (tutaj akurat dla ucha prawego):

Rys. 1 – Niedosłuch wysokoczęstotliwościowy na audiogramie

Jeśli Twój niedosłuch na audiogramie wygląda podobnie, oznacza to że masz problemy z usłyszeniem wysokich dźwięków. Co to znaczy w praktyce? Weźmy jeden z najistotniejszych elementów codziennego życia, czyli rozmowę. Jaki wpływ może mieć wysokoczęstotliwościowy niedosłuch na zwykłą komunikację międzyludzką?

Skład akustyczny mowy

Na początek musimy zdać sobie sprawę, że różne głoski (czyli dźwięki mowy) mają różne częstotliwości. Jedne są wysokie, inne niskie. Te niskie to np: a, e, m, n; zaś te wysokie to np.: s, f, sz. W rezultacie, wypowiedzi, które docierają do mózgu osoby z ubytkiem wysokoczęstotliwościowym to wypowiedzi jakby „podziurawione” przez niedosłuch. Jeśli dobrze słyszysz niskie i średnie tony, ale masz problem z tonami wysokimi, to np. zdanie „Liście szeleszczą na wietrze” dotrze do Ciebie jako coś w rodzaju „li__e _ele_czą na wiet_e”.

Spektrogram pokazuje rozkład energii akustycznej w poszczególnych głoskach

Nie jest to oczywiście tak ewidentne, że wyczuwasz przerwy w postaci fragmentów ciszy. Po prostu usłyszysz taką wypowiedź jako niewyraźne czy wręcz bełkotliwe mamrotanie. Zatem, może Ci się wydawać, że Ty tak naprawdę nie masz niedosłuchu bo przecież słyszysz (i to całkiem dobrze), że ktoś coś mówi ale tego co mówi nie rozumiesz. Albo rozumiesz ale wtedy gdy dookoła jest cicho.

A skoro słyszysz to uznajesz, że w takim razie nie masz problemu ze słyszeniem rozmowy, tylko co najwyżej z jej z rozumieniem. Może nawet wydaje Ci się, że nagle wszyscy dookoła zaczęli mówić niewyraźnie. Aby to jeszcze bardziej rozwinąć wprowadźmy w tym miejscu pojęcie redundancji mowy.

Redundancja mowy

Redundancja oznacza nadmiar czegoś. Dla człowieka ze zdrowym słuchem mowa jest wręcz zbyt obfita w składniki pozwalające ją zrozumieć. Mowę możemy „okroić” z pewnych częstotliwości a i tak będzie nadal zrozumiana. Dzieje się tak dzięki temu, że nasz mózg bardzo szybko „dopowiada sobie” brakujące elementy na podstawie kontekstu czy doświadczenia.

Weźmy na przykład rozmowę telefoniczną. Techniczne ograniczenia słuchawki telefonu powodują, że pewne składowe (harmoniczne) częstotliwości nie są przez tę słuchawkę transmitowane. Nie przeszkadza to jednak człowiekowi ze zdrowym słuchem prowadzić niemalże swobodnej rozmowy telefonicznej.

Dlaczego „niemalże”? Bo już kiedy przychodzi do przeliterowania czegoś, to nasz telefoniczny rozmówca musiałby powiedzieć np.: „s” jak „Stefan, bo w przeciwnym wypadku, ciężko byłoby nam rozróżnić czy mówi samo „s” czy samo „f”. Ale mózg natychmiast wie, z naszego życiowego doświadczenia i osłuchania, że nie ma przecież imienia Ftefan tylko Stefan, w związku z czym natychmiast łata dziurę spowodowaną wycięciem tych składowych częstotliwości, które w rozmowie twarzą w twarz (tzn. gdyby dźwięk przenosił się w powietrzu) pozwoliłyby nam odróżnić „s” od „f”. Głośniczek, mikrofon, Kable, światłowody i satelity nie potrafią przetransmitować niezwykle subtelnych różnic akustycznych pomiedzy gloskami “s” i “f” ale nasz mózg i tak sobie doskonale radzi bo z kontekstu i doświadczenia, na bieżąco uzupełnia ginące komponenty rozmowy.

To właśnie jest redundancja. Mowa zawiera nadmiar składników pozwalających ją zrozumieć. Nawet jeśli jedne giną, to inne pozwalają mózgowi je „załatać”.

Sytuacje trudne akustycznie

Wróćmy zatem do rozumienia mowy. Może Ci się wydawać, że nie masz problemu ze słuchem bo przecież słyszysz (ale nie rozumiesz), albo słyszysz gdy jest cicho. I masz rację. Kiedy bowiem jest cicho redundancja mowy pozwala Twojemu mózgowi „załatać” luki spowodowane niesłyszeniem „s” czy „sz” ponieważ dobrze słyszysz resztę wypowiedzi.

Jednak problem pojawia się w momencie, gdy sytuacja staje się trudniejsza akustycznie, np gdy pojawia się szmer, szum czy hałas. Mogą to być np. czyjeś rozmowy w tle, pogłos, samochody na ulicy itp. Innymi słowy, pojawia się jakieś nieporządane tło akustyczne. W akustyce i protetyce słuchu takie nieporządane tło zwykło nazywać się po prostu hałasem. Swoją drogą, o tym jak trudno właściwie ustalić co jest a co nie jest hałasem, rozmawiałem z Panem Tomaszem Skwierczyńskim, zachęcam do przeczytania tej rozmowy gdyż rzuca ona ciekawe światło na wiele zagadnień związanych z protetyką słuchu.

W przypadku obecności hałasu zatem, nie dość że nie słyszysz dźwięków wysokoczęstotliwościowych z powodu swojego niedosłuchu, to jeszcze i niższe dźwięki, które w ciszy pozwalałyby te luki załatać i rozumieć mowę, stają się słabiej słyszalne bo zagłuszone (zamaskowane) przez hałas. Dla mózgu zaczyna się robić za trudno bo ma za mało informacji i nie nadąża z „łataniem”.

Dlatego masz wrażenie, że nie rozumiesz choć słyszysz. I właśnie w tym momencie, w sytuacji hałaśliwej, trudnej akustycznie, przydałby Ci się aparat słuchowy. Pisałem juz co nieco o rozwiązaniach które to umożliwiają w artykule aparat słuchowy to cud techniki. Sytuacja hałasu jest włąśnie jedną z tych, w których aparat słuchowy pomógłby Ci rozumieć mowę i ułatwił konwersację.

Prowadzi nas to do jednocześnie do pewnego wniosku. Aparat słuchowy nie musi być urządzeniem, które nosisz przez cały czas. To trochę tak jak z okularami. Zakładasz je tylko w określonych sytuacjach, np do czytania. Mówiąc zatem, że nie masz niedosłuchu bo przecież słyszysz tylko nie rozumiesz, to tak jakbyś mówił, że nie masz problemu ze wzrokiem bo przecież widzisz. Owszem widzisz ale nie zawsze widzisz dobrze, a tam, gdzie dobrze nie widzisz (np podczas czytania), wspierasz się okularami. Podobnie z niedosłuchem, tam gdzie nie słyszysz dobrze, wspierasz się aparatem.

Zlekceważony niedosłuch może nieodwracalnie osłabić rozumienie mowy.

W tym artykule skupiłem się na tym aby wyjaśnić Ci mechanizm, który sprawia że (jakkolwiek być może nie wiążesz tego jeszcze z niedosłuchem) pogarsza się Twoje zrozumienie mowy i w efekcie wydaje Ci się że „słyszysz ale nie rozumiesz”. Natomiast, to niestety nie wszystko.

Możesz bowiem pomyśleć sobie „trudno narazie jakoś sobie radzę, a jak już kiedyś będzie bardzo kiepsko, to wówczas pomyślę o aparacie słuchowym i wtedy znów będę rozumiał mowę„. Niestety będę musiał być znowu posłańcem nienajlepszej wiadomości – tak to niestety nie działa. Mózg ma bowiem pewną fenomenalną cechę zwaną „plastycznością”. Co do zasady jest to cecha wspaniała i korzystna poniważ pozwala ona mózgowi dostosowywać się do różnych zmian. Jednakże w tym konkretnym przypadku ta cecha gra niestety do przeciwnej bramki.

Sytuacja w której jesteś pozbawiony pewnej grupy dźwięków nosi nazwę deprywacji słuchowej. Deprywacja od łacińskiego „deprivatio” oznacza brak lub pozbawienie czegoś. Natomiast plastyczność mózgu w tym wypadku sprawi, że dostosuje się on do braku tejże grupy dźwięków i oduczy się ich poprawnego interpretowania pośród dźwięków mowy.

Omawiam to szerzej w artykule „Niedosłuch, szumy uszne, rozumienie mowy„. Dowiesz się z niego m.in jakich konsekwencji możesz się spodziewać jeśli zlekceważysz uszkodzenie słuchu i będziesz zwlekał z zastosowaniem aparatu słuchowego.


Bibliografia:

1) „Untreated Hearing Loss in Adults” – https://www.asha.org/articles/untreated-hearing-loss-in-adults/

2) High-frequency hearing loss – https://www.hear-it.org/high-frequency-hearing-loss

3) “Wear your hearing aids or your brain will rust” – https://journals.lww.com/thehearingjournal/Fulltext/2004/01000/Wear_your_hearing_aids_or_your_brain_will_rust.11.aspx

4) „Hearing Aids The Brain Connection” – https://www.asha.org/Articles/Hearing-Aids-The-Brain-Connection/

Żródła zdjęć:

Rys. 2 – oryginał autorstwa / original image by By Aquegg [Public domain], from Wikimedia Commons – https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Spectrogram-19thC.png

Dodaj komentarz